Pycha przed upadkiem kroczy
Oczywiście tow. Piotrowicz został wczoraj klepnięty w nocnym głosowaniu, jednakże zwróciłbym tutaj uwagę na to, co dzieje się w obozie władzy. Pani poseł Małgorzata Golińska z PiS zdecydowała wyłamać sie z dyscypliny partyjnej i zagłosowała przeciwko ww. towarzyszowi (oczywiście Pawłowicz poparła bez głębszych refleksji, także nie ma co z niej od razu robić Rejtana). Wiadomo że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale warto spojrzeć na to troszeczkę szerszej:
Po pierwsze PiS ma w sejmie przewagę tylko o 10 posłów. Tutaj każde nawet pojedyncze wyłamanie się z dyscypliny partyjnej ma znaczenie. Wystarczy bowiem, że pozostali potrzebni do większości będą z jakiś powódow nieobecni przy pełnej obecności opozycji i PiS wówczas może sobie w dupę wsadzić te większość ;) Oczywiście z niekorzystnego głosowania znajdą dziesiątki sposobów na odkręcenie sytuacji, ale najprawdopodobniej nie bez straty wizerunkowej i medialnej burzy.
Druga rzecz to wzmocnienie pozycji Gowina i Ziobry. Sam Gowin ma 18 posłów. A że jest chorągiewką to nikomu wyjaśniać nie trzeba, wystarczy przeanalizować jego CV polityczne aby mieć podłoże do tezy, że jest dla PiSu koalicjantem niepewnym, a koniecznym.
Sytuacji takich jak wczoraj podczas gdy głosowanie w sprawie KRS zostało przerwane, będziemy w tej kadencji świadkami nad wyraz często. Zapewniam was. Swoją drogą pani poseł Joanna Borowiak (wg. relacji Kamila Dziubki) wydzierająca się "trzeba anulować bo przegramy" to już nie przejaw dbałości o interes partyjny a w mojej ocenie rzeczywistej obawy.
Mam głęboką nadzieję że jest to początek końca PiS.
Czołem Wolnej Polsce!
x
Komentarze
Prześlij komentarz